J

Tajemnica rzeźbiarza z Jeleniej Góry: ile ukrywał Jan Stasieńko?

rzeźbiarz

mieszkał pracował w Jeleniej Górze

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co skrywa życie wielkich artystów zza kulis? Jan Stasieńko, legendarny rzeźbiarz z Jeleniej Góry, o którym szeptano w Karkonoszach, miał karierę pełną monumentów, ale co z jego prywatnym światem – rodziną, żoną-rzeźbiarką i synem-naśladowcą?

Początki w Jeleniej Górze

Wyobraźcie sobie chłopca rodzącego się w 1928 roku w sercu Jeleniej Góry – to właśnie tu, 12 marca 1928 roku, przyszedł na świat Jan Stasieńko. Miasto u podnóża Karkonoszy stało się nie tylko miejscem jego narodzin, ale i życiową kotwicą. Czy wiecie, że Jelenia Góra, z jej górskim klimatem i artystyczną duszą, ukształtowała jego pasję do rzeźby? Od najmłodszych lat fascynował się drewnem i kamieniem, czerpiąc inspirację z otaczającej przyrody.

W powojennej rzeczywistości, kiedy Polska odbudowywała się z gruzów, młody Jan wybrał drogę sztuki. W latach 40. i 50. uczył się w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych we Wrocławiu pod okiem samego profesora Xawerego Dunikowskiego. Ale to Jelenia Góra przywołała go z powrotem – w 1954 roku osiedlił się tu na stałe, zakładając pracownię. Pytanie brzmi: dlaczego nie wybrał wielkiego miasta jak Warszawa czy Kraków? Odpowiedź tkwi w miłości do tych gór, które stały się jego muzą.

Kariera i sukcesy

Kariera Jana Stasieńki to historia triumfu lokalnego artysty, który podbił Polskę. W Jeleniej Górze tworzył nie tylko dla siebie – jego rzeźby zdobią ulice i kościoły miasta. Monumentalne pomniki, rzeźby sakralne i portrety ulokowane w Karkonoszach stały się jego znakiem rozpoznawczym. Pamiętacie rzeźbę Chrystusa Frasobliwego w jeleniogórskim kościele? To właśnie jego ręka nadała jej duszę.

W XX wieku Stasieńko brał udział w licznych wystawach ogólnopolskich, zdobywając uznanie w środowisku artystycznym. Pracował w drewnie i kamieniu, tworząc prace inspirowane folklorem sudeckim i biblijnymi motywami. Jego atelier w Jeleniej Górze było miejscem pielgrzymek miłośników sztuki. Czy kariera bez skandali to nuda? Wręcz przeciwnie – jego sukcesy budowane były na ciężkiej harówce, bez fajerwerków show-biznesu.

W latach 60. i 70. jego dzieła trafiły do muzeów i kolekcji prywatnych. Jelenia Góra szczyci się nim jako swoim synem – lokalne media pisały o nim jako o "rzeźbiarzu Karkonoszy". Sukces? Ogromny, ale cichy, bez fleszy paparazzi.

Życie prywatne i rodzina

A co z sercem tego artysty? Jan Stasieńko był szczęśliwym mężem Haliny Stasieńko, równie utalentowanej rzeźbiarki. Para poznała się w artystycznym środowisku Wrocławia, a ich miłość kwitła w cieniu Karkonoszy. Razem zakładali dom w Jeleniej Górze, gdzie wspólnie tworzyli – czy to nie romantyczna historia rodem z filmu? Halina, urodzona w 1929 roku, zmarła rok po mężu, w 2013, pozostawiając po sobie własne rzeźby.

Małżeństwo Stasieńków to nie tylko sztuka, ale i rodzina. Mieli syna Marka Stasieńko, który podążył śladami rodziców i dziś jest cenionym rzeźbiarzem w Jeleniej Górze. Czy Jan marzył o takiej kontynuacji dynastii? Marek przejął pracownię ojca, rzeźbiąc w tym samym drewnie i kamieniu. Brak dzieci poza Markiem – to wszystko, co wiemy na pewno. Żadnych rozwodów, skandali czy romansów w mediach. Ich życie było spokojne, skupione na rodzinie i rzeźbie. Pytanie: czy taka dyskrecja to tajemnica, czy po prostu normalność w świecie artystów?

Majątek? Nie był milionerem z willą na wzgórzu, ale jego prace dziś osiągają wysokie ceny na aukcjach. Jelenia Góra była ich bogactwem – dom, pracownia i góry.

Ciekawostki i sekrety

Co czyni Jana Stasieńkę intrygującym? Oto kilka smaczków: czy wiedzieliście, że inspirował się legendami Karkonoszy, rzeźbiąc postacie duchów górskich? Jego pracownia w Jeleniej Górze była pełna szkiców z wędrówek – artysta nie stronił od trekkingu, nawet w podeszłym wieku.

Inna ciekawostka: w latach 80. współpracował z lokalnymi parafiami, tworząc ołtarze, które do dziś przyciągają pielgrzymów. Kontrowersje? Żadnych burzliwych afer – Stasieńko unikał polityki i plotek. Ale czy nie krył jakiejś tajemnicy w tych górskich szlakach? Jego rzeźby sakralne budziły podziw, ale i dyskusje o sacrilegiach – niektórzy mówili, że nadaje im zbyt ludzkie emocje.

Zmarł 5 lipca 2012 roku w Jeleniej Górze, w wieku 84 lat. Pogrzeb zgromadził tłumy – dowód na miłość miasta do swojego artysty.

Dziedzictwo w Jeleniej Górze

Dziś Jan Stasieńko żyje w swoich rzeźbach rozsianych po Jeleniej Górze i Karkonoszach. Syn Marek dba o spuściznę, wystawiając prace ojca. Muzeum Karkonoskie przechowuje jego dzieła, a lokalne festiwale sztuki wspominają go jako ikonę. Czy Jelenia Góra bez Stasieńki byłaby taka sama? Absolutnie nie!

Jego życie to lekcja: wielkość rodzi się w ciszy gór, nie w blasku fleszy. Kolejne pokolenia rzeźbiarzy z JG patrzą na niego z podziwem. A wy, byliścieście w Jeleniej Górze i widzieliście jego pomniki? Czas na spacer śladami legendy!

Inne osoby z Jelenia Góra